Windsurfing: Czego się nauczyłem po przełknięciu połowy oceanu
Udostępnij post:

Spis treści

Windsurfing: Czego się nauczyłem po przełknięciu połowy oceanu

I first stood on a windsurf board in the spring of 2022. I’d been kayaking for over a year and thought I was pretty solid on the water. Saw someone gliding across the lake with a sail and figured, how hard can it be? It’s just a paddleboard with a sail, Prawidłowy?

Then I spent four hours in the water.

A buddy took me to a rental spot. The guy asked what size sail I wanted. I said, “Give me the big one.” 6.5 square meters. Mistake number one. Tried to get on the board — tipped over, chin hit the rail, went in face-first. Got the sail up — wind caught it, feet slipped, back of my head hit the water first. The whole afternoon was juststand up → go two meters → fall in.Total distance covered that day? Maybe fifty meters, if you add it all up.

Ale wróciłem w następny weekend. Zamieniony na 5.0 żagiel — znacznie lżejszy. Tym razem obserwowałem stałych bywalców przez około dwadzieścia minut, zanim weszłem. Zauważyłem, że nie podnosili żagla brutalną siłą. Powoli podnosili maszt, niech wiatr stopniowo wypełnia żagiel, następnie pociągnij za wysięgnik. Próbowałem tego sam. Tablica się poruszyła. Powolny, ale się poruszyło. Przeszedłem może piętnaście metrów, zanim znów mnie wyrzuciła zmiana wiatru. Ale wróciłem uśmiechnięty — ponieważ tak naprawdę *poszedłem* gdzieś.

Potem jeździłem w każdy weekend. Po drodze odkryłem kilka rzeczy. Wsiadanie na deskę – nie można się spieszyć. Najpierw usiądź, następnie wciągnij stopy. Zajęło mi tuzin prób, aby to naprawić. Zawsze upuszczaj miecz, albo będziesz kręcić się jak top. Pierwszą rzeczą do zrobienia po przewróceniu jest puszczenie bomu. Nauczyłem się tego w bolesny sposób, trzymając się i ciągnąc na boki, połykając połowę jeziora.

Jeśli chodzi o sprzęt, Popełniłem każdy możliwy błąd. Kupiłem używaną deskę 200 oszczędza na aplikacji – na zdjęciach wygląda dobrze, ale na dnie znajdowały się dwa głębokie żłobienia, które chłonęły wodę jak gąbka. Któregoś dnia zdjąłem go z bagażnika dachowego i upuściłem na palec. Straciłem gwóźdź. Listwy żagli – nie wiedziałem jak je prawidłowo złożyć, zgiąłem dwóch z nich, wkładając go do torby. Czterdzieści dolców za wymianę. Zwykła kamizelka ratunkowa? Dusiłem się w szyję za każdym razem, gdy odchylałem się do tyłu, żeby spojrzeć na żagiel. Przełączono na specyficzny dla kajakarstwa, różnica nocy i dnia. Krem przeciwsłoneczny? Raz zapomniałem o tym w pochmurny dzień – odbicie w wodzie przypaliło mi szyję, zdarte niczym wąż zrzucający skórę.

Nie mam dużej listy miejsc. Początkujący powinni trafić na osłonięte jeziora – spokój, stabilny wiatr. Dolne wody zbiornika również działają — woda płaska, stały wiatr. Raz próbowałem odwiedzić zatokę przybrzeżną – nie sprawdziłem tabeli pływów, utknąłem w błocie, kiedy zabrakło wody. Przeszedłem pięćset metrów, niosąc cały zestaw, zgubił sandał. Nigdy nie zbliżaj się do rzek w kanionach – wiatr wieje przez klify i staje się chaotyczny. W ten sposób zostajesz owinięty wokół skały.

W zeszłą niedzielę wróciłem nad zwykłe jezioro. Wiatr był w sam raz – niezbyt silny, nie za lekki. Pływałem kilka godzin, potem zrzucił żagiel, usiadł na desce, i zapalił papierosa. Słońce na plecach, woda kołysze deskę, w oddali kilku kajakarzy. Pomyślałem o tym pierwszym popołudniu trzy lata temu – złamany podbródek, w ustach smak rdzy, Zastanawiam się, dlaczego ktoś miałby płacić za te tortury.

Teraz jakby ktoś pytał czy warto? Tak, to jest. Nie dlatego, że jestem dobry – mogę iść prosto, wykonaj podstawowy skręt pod wiatr, i nadal nie udaje mi się wykonać zwrotu z wiatrem w około siedmiu przypadkach na dziesięć. Ale to uczucie – kiedy trafisz pod odpowiednim kątem, deska podnosi się i lata, pod spodem płynie woda, wiatr wykonuje pracę, a ty po prostu balansujesz – nie ma nic lepszego. To nie jest bieganie tam, gdzie jesteś zagazowany. Nie tak jak pływanie kajakiem, gdzie musisz ćwiczyć każdy ruch. Przez chwilę jesteś tylko ty i wiatr, i to bez wysiłku.

Nie kupuj nowego sprzętu prosto z bramy. Wynajmij kilka razy. Zanim upuścisz pieniądze, upewnij się, że naprawdę lubisz być mokry i sfrustrowany. Złożyłem w całość cały mój zestaw — deskę, żagiel, maszt, bum — wszystko poniżej pięciuset dolarów, z wyjątkiem kamizelki ratunkowej, którą kupiłem nową. 160-litrowa deska dla początkujących, 5.0 żagiel, maszt aluminiowy. Robi robotę. Jeśli jesteś nowy, trzymaj się z daleka od dużych żagli i wąskich desek. Nie będziesz ich kontrolować, będą cię kontrolować.

Jeśli się w to angażujesz, mam nadzieję, że połkniesz mniej wody niż ja. A kiedy się pakujesz – złóż listwy wzdłuż ich krzywizny. Nie zmuszaj ich. To ostatnie znam z własnego doświadczenia.

Wyślij proste zapytanie

Odpowiemy Ci tak szybko, jak to możliwe w ciągu 24 godziny otrzymywania e-maili, proszę zwrócić uwagę na e-mail z sufiksem „@ridgeside-paddle.com”.

Również, możesz iść do Strona kontaktowa, który zapewnia bardziej szczegółową formę, poszukując większych potrzeb w zakresie sprzedaży hurtowej produktów i dostosowywania ODM/OEM.

Ochrona danych

Aby zachować zgodność z przepisami o ochronie danych, prosimy Cię o przejrzenie kluczowych punktów w wyskakującym okienku. Aby kontynuować korzystanie z naszej strony internetowej, musisz kliknąć „Akceptuj”. & Zamknąć'. Możesz przeczytać więcej o naszej polityce prywatności. Dokumentujemy Twoją zgodę i możesz z niej zrezygnować, przechodząc do naszej polityki prywatności i klikając widżet.